Ho Chi Minh City – 3 dzień

Trochę nie mieliśmy pomysłu na 3 dzień w Sajgonie. Miasto jest piękne, ale przy takim upale i poziomie spalin długo wytrzymać w centrum się nie da. Wczoraj wieczorem po namyśle skusiliśmy się na wycieczkę do delty Mekongu. Mieliśmy mieszane uczucia, bo opinie o zorganizowanych wycieczkach są raczej negatywne, zresztą sami nie lubimy takowych. Ale…

Kwiat lotosu

Świnioświr!

Najpierw zatrzymaliśmy się w pagodzie. Wesoły Budda jest rozbrajający. Dalej wsiedliśmy na statek na rzece Mekong i popłyneliśmy na wyspę na obiad. Restauracja rodzinna była jednocześnie plantacją pomelo. Obiad był prosty, ale bardzo smaczny.

Owoc zwany jackfruit

Na działeczce groby członków rodziny.

Pomelo

Ze statku przesiedliśmy się do małych łodzi wiosłowych i płyneliśmy chwilę odnogą Mekongu.

Ulubione miejsce Benia w naszym hostelu.

Jutro lecimy na wyspę Phu Quoc na relaks i plażowanie. Planujemy jeść owoce, pić wodę kokosową i nic nie robić.

DJAB

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij