Dzisiejszy dzień polegał na chill oucie. Odpoczynek jest cudowny! Dziś nareszcie zrobiło się cieplej. Po śniadaniu poszliśmy na Cannon Fort – wzgórze na Cat Ba, na którym znajdował się francuski fort wojskowy (z 1910 r.), ale przede wszystkim ze wzgórza rozpościerały się piękne widoki.















Wracając zahaczyliśmy o jedzenie. Benio polubił zupę pho, a my mieliśmy ochotę na pad thai – niektórzy oczywiście bez orzeszków.


Po krótkim odpoczynku poszliśmy poszwędać się po okolicy.














Wieczór zakończyliśmy w kawiarni z widokiem na zatokę. Sączyliśmy sobie piwo 333, a chłopcy zjedli naleśniki z mango i bananem.


Jutro czeka nas intensywny dzień. Raniutko jedziemy autokarem/promem/autokarem do Hanoi. Z Hanoi lecimy Vietnam Airlines do Da Nang, a stamtąd pociągiem lub autokarem do Hue, gdzie spędzimy 2 noce.
DJAB