Dziś był dzień w stylu: wczasowicze we Władysławowie. Rano wypożyczyliśmy w hotelu rowery i postanowiliśmy pojechać na plażę – 6 km od hotelu (centrum i starówka Hoi An nie leży nad samym morzem). O ile jazda nad morze przebiegła gładko, o tyle powrót był znaczenie trudniejszy z uwagi na ruch uliczny. Rower jest nisko wCzytaj dalej „Hoi An – 2 dzień”
Archiwa kategorii: Bez kategorii
Hoi An – 1 dzień
Rano zamówiliśmy transport z Hué do Hoi An. Udało nam się zamówić autobus, który odjeżdżał około południa. Po śniadaniu pospacerowaliśmy nad Rzeką Perfumową (zapach pochodzi od białych kwiatów, które spadają do niej prosto z drzew – widać je na poprzednim wpisie (zdjęcie kwiatka na tle pagody). Te kwiatki pachną obłędnie! Około południa zwolniliśmy pokój, aCzytaj dalej „Hoi An – 1 dzień”
Hué
Intensywny dzień w Hué rozpoczęliśmy kawą w barze, gdyż hotelowa nie za bardzo stawiała na nogi. O 10 przyjechał po nas i znajomych z Polski kierowca i zabrał nas busem na całodzienną wycieczkę. Dzień od rana był słoneczny i gorący. Pierwszym punktem programu był grobowiec dynastii Nguyen wybudowany w XIXw. Upał lał się z nieba.Czytaj dalej „Hué”
Dzień w drodze: Cat Ba – Hue
Dziś nie będzie pięknych widoków. O 7.30 wsiedliśmy do autobusu z Cat Ba do Hanoi. Autokarem wjechaliśmy na prom, który przewiózł nas w okolice Hajphong. W Hanoi kierowca wysadził nas blisko dworca, żebyśmy mieli blisko do autobusu jadącego na lotnisko. Blisko dworca… ale i na środku mega ruchliwego skrzyżowania. My z plecakami, chłopcy z plecakami,Czytaj dalej „Dzień w drodze: Cat Ba – Hue”
Cat Ba – 3 dzień
Dzisiejszy dzień polegał na chill oucie. Odpoczynek jest cudowny! Dziś nareszcie zrobiło się cieplej. Po śniadaniu poszliśmy na Cannon Fort – wzgórze na Cat Ba, na którym znajdował się francuski fort wojskowy (z 1910 r.), ale przede wszystkim ze wzgórza rozpościerały się piękne widoki. Wracając zahaczyliśmy o jedzenie. Benio polubił zupę pho, a my mieliśmyCzytaj dalej „Cat Ba – 3 dzień”
Cat Ba – 2 dzień
Po kolejnej trudnej nocy (kiedy wreszcie wyrównamy jetlaga???) wstaliśmy wczesnym rankiem i razem z kilkorgiem obcokrajowców udaliśmy się na zorganizowany spływ kajakowy po zatoce Ha Long. Z portu ruszyliśmy szybką łodzią do pływającej wioski, gdzie przesiedliśmy się do kajaków i wraz z przewodnikiem – miłym Filipińczykiem popłyneliśmy zwiedzać zatokę. Trzeba przyznać, że zatoka robi niesamowiteCzytaj dalej „Cat Ba – 2 dzień”
Cat Ba – 1 dzień
Dziś o 10.30 wsiedliśmy do autobusu na Cat Ba. Droga minęła bardzo szybko. Z uwagi na zakaz wjazdu na wyspę obywatelom Chin, Tajwanu i jeszcze kilku nacjom (z powodu koronawirusa), autokar był zapełniony w 1/4. Po ok 2 h jazdy w porcie przesiedliśmy się na szybką łódź. Po kilku minutach byliśmy już na wyspie iCzytaj dalej „Cat Ba – 1 dzień”
Hanoi – 2 dzień
Pierwsza noc była trudna. Wszystkim nam ciężko się spało z uwagi na jet lag. Obudziliśmy się wszyscy wyspani ok 2 w nocy i ciężko było zmusić się do dalszego snu. Z trudem wstaliśmy ok 9. Poranek przywitał nas deszczem, który dzwonił o wszechobecne blachy. Na śniadanie poszliśmy na bagietki do „naszej” pani Wietnamki. Jako stałychCzytaj dalej „Hanoi – 2 dzień”
Hanoi – 1 dzień
Wylądowaliśmy o czasie. Przywitał nas deszcz i maseczkowe szaleństwo. Jak ci Azjaci mogą funkcjonować na co dzień w maseczkach? Ciężko w tym oddychać, okulary parują, łaskoczą w nos… Wymieniliśmy pieniądze na wietnamskie (ding) dongi, kupiliśmy wietnamskie karty sim. Z lotniska zamówiliśmy Graba (tutejszy Uber) i pojechaliśmy do hostelu na drzemkę, bo w samolocie ledwo udałoCzytaj dalej „Hanoi – 1 dzień”
Stopover w Dosze
Doha. Dawniej Al Bida. Trochę ta poprzednia nazwa jest śmieszna, bo tu wszędzie widać piniądz!🤑$$$🤑 Ale o tym za chwilę… Rano, gdy odsłoniłam zasłony zobaczyłam ciekawy widok z 11 piętra naszego hotelu. Stwierdziliśmy, że do centrum pojdziemy pieszo żeby więcej zobaczyć. Od razu po wyjściu z hotelu poczuliśmy, że uprawiamy bida-turystykę. Oprócz nas pieszo tylko robotnicyCzytaj dalej „Stopover w Dosze”